W fotografii tabletop tła mają kolosalne wręcz znaczenie. Na naszym stole – czyli w naszym mini studio – powstaje przecież scenografia, która musi współgrać z motywem zdjęcia. Można się na przykład pokusić o sfotografowanie elektroniki na starym drewnianym stole, a biżuterii na desce do krojenia chleba. Ale czy to będzie właściwa droga?

Tłami, na których pracuję najczęściej, są ścinki z paneli podłogowych. W sklepie z podłogami można kupić próbki podłóg, o długości ok. pół metra. Dwie takie próbki sklejone razem, tworzą doskonałą imitację starego stołu, drewnianej ściany czy podłogi. 

Równie często korzystam z arkuszy kartonu o wymiarach 30×30 cm, kupionych w blokach w sklepie dla plastyków. W normalnym układzie robi się z nich kartki ozdobne, collage czy inne wyklejanki. W takim bloku zawsze znajdzie się kilka arkuszy, które będą imitować tapetę, starą ścianę, mapę czy kolorowe tło do abstrakcyjnych zdjęć: paski, kropki, kratki, itp. 

Kolejnym doskonałym tłem są płytki podłogowe i kawałki polerowanych kamieni: marmuru, granitu, itp – o różnych kolorach, fakturach i stopniu połysku. Z reguły mają wymiary 30×30 cm – i warto mieć ich kilka – bo a nuż się przydadzą?

Bardzo efektowne zdjęcia wychodzą na białym lub czarnym pleksiglasie. Przedmiot (np. szkło) postawiony na nim, daje piękne odbicie. Przyznam się, że nie mam ani białego, ani czarnego pleksiglasu. Nie jest to tania zabawka – a jej żywotność jest bardzo krótka. Chwila nieuwagi i – albo mamy zabawę w usuwanie rys na zdjęciach, albo pleksi do wymiany. 

Dlatego używam szkła: białego lub ‚dymnego’. Pod białe podkładam biały papier, pod ciemne – czarny i efekt mam właściwie ten sam. Tyle, że żywotność jest o niebo dłuższa. Z myciem właściwie tez problemu nie ma, bo robiłem już eksperymenty z myciem w zmywarce i jakoś to wytrzymały.

Jako podstawowe białe i czarne tło używam cienkiego PVC, o wymiarach 60×130 cm. Teł w różnych kolorach na e-bayu jest sporo, ale mnie interesowały właściwie tylko te dwa, więc do nich się ograniczyłem.

Gorąco Wam natomiast odradzam tła z tkaniny, przypominającej gęstą siateczkę. Do closeup nie nadają się zupełnie: nie zapomnijcie, że pracujemy w dużych zbliżeniach i taka siateczka na 100% wyjdzie na zdjęciu. Faktura zwykłej tkaniny także będzie widoczna, ale niekiedy będzie to dopuszczalne (obrus, odzież, itp).

Warto natomiast zaopatrzyć się w arkusze kolorowych kartonów w formacie A2, A1 lub A0. Są naprawdę doskonałe – tyle, że ich żywotność jest ograniczona.

Pomysłowość ludzka nie zna granic; zbierajcie zatem coś, co zawsze może stanowić tło: fototapetę z widokiem lasu (u mnie taka fototapeta czasem robi za tło w zdjęciach roślin. Nie cała oczywiście – ale pocięta na format mniej więcej A3), papier do pakowania prezentów, kolorowa tektura, kalka techniczna (świetna do rozpraszania światła), ba, nawet ekran tableta.

Ale o tym ostatnim będzie innym razem. 

Na podobny temat:

Podziel się z innymi: