Na przełomie lat 60. i 70. w jednym z teatrów powstała ‚Maszyna do grania Szekspira’. Była to prosta, ascetyczna wręcz dekoracja, w której można było grać wszystkie sztuki tego genialnego dramatopisarza. Wyglądało to mniej więcej tak: na kilku słupach, na wysokości 2-2,5 m znajdował się podest, okolony barierkami. Na podest wiodły szerokie schody. I nic więcej…



Na podeście – który był balkonem, Julia rozmawiała z Romeo. Na schodach Hamlet bił się z Laertesem. Pod podestem król Lear przeżywał swój dramat… Jedna dekoracja – a ileż możliwości!

Wiele lat zabawy z close-up i makro skłoniły mnie do zbudowania na własne potrzeby ‚maszyny do close-up’. Prostej, równie ascetycznej – ale funkcjonalnej. Całość – to sześcian (bez jednej krawędzi) wykonany z listewek 12×45 mm. Wygląda to tak:

Wymiary ‚Maszyny’ dopasowałem do wymiarów biurka i szerokości teł z PCV.

Co możemy z tym zrobić? Najpierw wieszamy duże tło:

Po obu stronach (a mamy do czego!) mocujemy lampy błyskowe. U mnie są to YN560III przymocowane do tzw. ‚magic arms’:

I mając taki zestaw – już możemy robić close-up. Ale potrzeby miałem znacznie większe – stąd maszyna wymagała rozbudowy. 

Wkładając do środka arkusz białego, matowego PVC – otrzymuję namiot (a raczej tunel) prawie ‚bezcieniowy’:

Jeśli coś, co fotografuję jest zbyt wysokie do tunelu (np. storczyki, których szkoda mi ciąć) – to problemu nie ma: wsporniki podnoszę wyżej:

Często używam skrawków paneli podłogowych, które mogą imitować stół. Albo płytek terakotowych ‚robiących’ za podłogę:

Czasem trzeba zbudować np. starą, drewnianą ścianę. Cóż za problem?

A może lepsza byłaby ściana pokryta tapetą?

W fotografii żywności często używa się miękkiego światła tylko-górnego: rulon półprzeźroczystej folii PVC załatwia sprawę:

Fotografując szkło, czasem należy postawić je na szybie, pod którą umieszczone jest źródło światła. A jakiż w tym problem? Szkło, lampa pod spód – i heja naprzód!

Niejednokrotnie trzeba coś podwiesić na żyłce. Mamy na czym…

Na konstrukcji znalazłem wreszcie miejsce na umieszczenie elektroniki, która zawsze się gdzieś plątała. Od lewej wisi wyzwalacz IR/akustyczny, bramka laserowa i wyzwalacz radiowy do lamp:

Wreszcie znalazłem sposób na bezproblemowe i stabilne zawieszenie urządzenia do fotografowania zderzeń kropli:

Mocując wsporniki na różnych wysokościach i pod różnymi kątami, dostajemy możliwość zawieszania blend:

I jeszcze pierdylion innych funkcji, które nawet mi go głowy nie przyszły. 

Oto setup zdjęcia, które znajduje się na początku posta. Prawda, że zrobienie tego bez ‚maszyny’ wymagałoby więcej zachodu?

Na podobny temat:

Podziel się z innymi: